Opinie o Tropiki Centralnej Ameryki
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam z pełną odpowiedzialnością
Kaowiec 24.02.2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeBardzo ciekawa wycieczka. Polecam tym, którzy aby zobaczyć coś ciekawego i nowego są gotowi spędzać relatywnie dużo czasu w autokarze (bardzo przyzwoitym) oraz wcześnie wstawać - przeważnie ok. 6:00. Pilotka, w naszym przypadku p. Natalia (3.02 - 17.02.2017) posiadająca bardzo szerokie wiadomości na temat zwiedzanych krajów i miejsc, tak co do ich historii jak i dnia dzisiejszego. Mająca w jednym palcu historię Majów i Azteców. Podziwialiśmy ją za niestrudzone przekazywanie nam przekazywanie posiadanych wiadomości. Wiele się nauczyiliśmy, a przy okazji poszczególne przejazdy autokarem były jakby krótsze... Jedyne co chciałbym zmienić to dłuższy czas na fotografowanie i filmowanie, ale rozumiem też napiętość programu i konieczność pozostawienia marginesu bezpieczeństwa na nieprzewidziane sytuacje dość częste w tych krajach.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ameryka Centralna
Adam, Wrocław 08.12.2016 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiKażdy kto planuje poznać kulturę Majów, ale do tego zobaczyć ukryte i mało znane państewka Ameryki Łacińskiej i do tego odpocząć powinien wyruszyć na tę wycieczkę podczas której odwiedzimy aż 5 państw. Cała wycieczka jest na tyle urozmaicona, że każdy będzie zachwycony kolejnym dniem i odkrywaniem nowych informacji związanych z kulturą Majów, a do tego będzie blisko ludzi, rdzennych mieszkańców i potomków Majów, wśród Indian, a także blisko przyrody. Wycieczka zaczyna się od bezpośredniego przelotu samolotem LOT z WArszawy do Cancunu. Jest to ogromny plus ponieważ po około 12 godzinach lotu jesteśmy już w Meksyku i nie ma tutaj porównania z lotem z przesiadką co znacznie wydłuża podróż. Do tego, dla osób, które cenią sobie obsługę w samolocie w języku polskim to będą zachwycone. Kapitam samolotu wita wszystkich w ojczystym języku, stewardesy serwują posiłki również mówiąc po polsku. To ogromny atut rejsów bezpośrednich jakie oferuje biuro Rainbow. Oczywiście w samolocie jest możliwość zakupu posiłków, napoi, których cena kształtuje się od 5 do 35 złotych. Pasażerowie klasy Premium czy Biznes posiłki mają zaoferowane już w cenie przelotu. I w końcu lądujemy w ciepłym klimacie - w Cancun w Meksyku. Po 12 godzinach lotu, większość z nas raczej myśli już o odpoczynku i odświeżeniu się po podróży dlatego od razu po przejściu wszystkich formalności granicznych i po rozdzieleniu na grupy wycieczek Rainbow, jedziemy do hotelu, który znajduje się w centrum miasta. Po odpoczynku rozpoczynamy prawdziwą przygodę z Ameryką Centralną. Perwszym punktem zwiedzania jest Tulum - miasteczko z uroczo położonymi ruinami dawnego portu Majów na klifie nad samym Morzem Karaibskim. Każdego urzeknie piękno turkusowej wody morza, a do tego po krótkim zwiedzaniu ruin jest czas wolny, aby zanurzyć sobie stopy czy nawet wykąpać się w morzu. Niedaleko są jaskinie Dos Ojos w których chętni mogą ponurkować i podziwiać stalaktyki i stalagmity. Kolejnego dnia przekraczamy granicę i rozpoczynamy zwiedzanie Belize. Granicę niestety musimy pokonać pieszo z bagażem, ale nie jest to problem ponieważ drogi są asfaltowe a do przejścia jest co najwyżej około 300 metrów. Po drugiej stronie granicy stoi już inny autokar, którym będziemy podróżować po tych wszystkich maleńkich państewkach. Po około godzinnej podróży dojeżdżamy do Orange Walk i to tak naprawdę pierwsze zetknięcie sięz mieszkańcami tego kraju. W miasteczku możemy przyjrzeć się zabudowie, zaglądnąć na targ. Oczywiście to jedyne odwiedzane państwo w którym spokojnie można rozmawiać w języku angielskim ponieważ Belize jest kolonią brytyjską. Jednak głównym celem tego dnia jest Lamanai do którego płyniemy przez godzinę łodzią motorową po rzece New River. To też czas relaksu i korzystania ze słońca, ale co ważne trzeba być przygotowanym na ewentualne przelotne deszcze podczas których można porządnie zmoknąć. W Lamanai spacerujemy wśród dżungli i odgłosów wyjców wytyczonymi ścieżkami poszukując ukrytych wśród roślinności dawnych świątyń Majów. Wieczorem dojeżdżamy do Belize City gdzie kwaterujemy sięw hotelu położonym nad samym Morzem Karaibskim, ale niestety nie ma tutaj plaży - może co najwyżej posiedzieć na ławeczce nad morzem albo rozkoszować się pięknym widokiem przez okno pokoju hotelowego. Kolejny dzień to wycieczka łodzią motorową na wyspę karaibską Caye Caulker gdzie chętni do nurkowania płyną dalej podziwiać rafę koralową, a pozostali uczestnicy wycieczki korzystają z relaksu na tej spokojnej wyspie ciesząc się ciepłą wodą morską i pieknym słońcem. Po południu opuszczamy już Belize i wieczorem wjeżdżamy na teren Gwatemali, aby kolejnego dnia rozpocząć zwiedzanie największego ocalałego ośrodka Majów w Tikal. Znajduje się tu wiele piramid schodkowych na które można wejść, a przy tym poznać dokładniej zasady życia mieszkańców tego Zaginionego Miasta. Tradycyjnie po południu jedziemy dalej do miasta Rio Dulce gdzie krótko spacerując przyglądamy się mieszkańcom tego miasteczka. Kwaterujemy sięw hotelu na wyspie na rzece Dulce. Celem urozmaicenia środków transportu, kolejnego dnia znów wyruszamy w podróż łodzią motorową wzdłuż rzeki Dulce mijając wioski, ciekawą florę, faunę aż docieramy do miasteczka Livingston w której mieszkają plemiona czarnych indian. Tradycyjnie odwiedzamy targ, a także poznajemy życie w tej części Gwatemali, a po południu jedziemy już dalej autokarem do kolejnego państwa - do Hondurasu - do którego dojeżdżamy wieczorem. Miasteczko Copan charakteryzuje się uroczą kolonialną zabudową o czym możemy przekonać się kolejnego ranka spacerując po głównym placu przy którym znajduje sę nasz hotel. Następnie odwiedzamy ruiny Copan - dawnego miasta Majów w którym mogło mieszkać nawet 200 tys. mieszkańców, ale co najważniejsze zachowały się tutaj Schody Hieroglificzne - najdłuższe świadectwo piśmiennictwa Majów. Po południu przejeżdżamy przez Gwatemalę wjeżdżając na teren kolejnego państwa jakim jest Salwador. Salwador nas zdecydowanie oczaruje ponieważ pojawia się tutaj chaos uliczny znany nam z państwa azjatyckich, a także wiele targów, bazarów na ulicy podobnie jak w Tajlandii, Wietnamie, Chinach, czy Birmie. A to wszystko wśród kolonialnej zabudowy Hiszpanów. Stolica San Salwador to duże miasto położone wśród gór i wulkanów. Odwiedzamy tutaj najważniejsze zabytki, a także ruszamy do kolicznych miejscowości w których cieszymy się uroczymi kamieniczkami wśród brukowanych uliczek, muzeum dawnego miasta zwanego Pompejami Ameryki. Opuszczając Salwador ponownie wracamy do Gwatemali, ale tym rzem do południowej części kraju. Jednak zanim dojedziemy do miasteczka Antigua, ruszamy konno na przejażdżkę na pobliski wulkan gdzie możemy podziwiać księżycowy krajobraz zastygłej lawy. Antigua to przeurocze kolonialne miasteczko, którym zachwyci siękażdy podróżnik czy turysta. Do tego położone jest malowniczo wśród wulkanów, które można dostrzec między kamieniczkami, a także z dachu hotelu. Każdego dnia ruszamy odwiedzić okoliczne miejsca tego kolonialnego miasteczka, ale popołudniami lub wieczorami do niego wracamy mogąc cieszyć się spokojną atmosferą tego miejsca. W ciągu dnia płyniemy katamarenm po wulkanicznym jeziorze do wioski Indian gdzie mieszkają potomkowie Majów, do tego podziwiając panoramę okolicznych wulkanów z perspektywy jeziora. Następnego dnia przed wyjazdem z Antigua mamy jeszcz okazję pospacerować po miasteczku, aby w południe ruszyć w podróż do stolicy kraju - do miasta Gwatemala. Krótki spacer po Plaza de Armas i po południu liniami InterJet wylatujemy samolotem do Mexico City, aby po 1,5-godzinnym loci ponownie znaleźć się w Meksyku. Następny dzień to zwiedzanie Bazyliki MB z Guadalupe oraz Teotihuacan z Piramidą Słońca, Księżyca i Pierzastego Węża. To kolebka Azteków - kolejnej cywilizacji żyjącej w tej częśći świata. Wieczorem liniami Volaris ruszamy w 2-godzinny rejs do Cancun gdzie na ostatnie 2 dni kwaterujemy się w hotelu nad samym morzem i będziemy korzystaćze słońca, kąpieli morskich w opcji all inclusive. Ostatniego dnia tak naprawdę do godzin popołudniowych nadal cieszymy się wypoczynkiem w hotelu, ale czas wracać do Polski kończąc wycieczkę. Rejs powrotny samolotem LOT trwa około 10 godzin czyli zapewnia nam szybszy powrót do naszych domów.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wodne tropiki
Danuta, -- 04.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeDwa fatalne hotele. Pierwszy nocleg w Cancún i drugi Hacjenda Tijax - brudna pościel , karaluchy. To zaniża ogólną ocenę .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maraton z Majem w tle
MJZ 29.11.2017 | Termin pobytu: październik 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzeSzybki, intensywny, program. Swego rodzaju Citi Tour, po ruinach starożytnych miast z domieszką współczesnych klimatów Ameryki Środkowej. Nie ma czasu na nudę. Różnorodne atrakcje. Długie przejazdy (jest trochę kilometrów do zrobienia więc tak być musi) Dla mnie niepotrzebne Mexico City, krótko, w wielkim pośpiechu, raczej można nieco poszerzyć program na południu. Jeśli jest to niezbędne logistycznie to tylko międzylądowanie i przesiadka do Cancun. Ogólna ocena zdecydowanie pozytywna za wyjątkiem oferty wyżywienia. Można się najeść, ale nie smakować. Prosta i tania lokalna kuchnia byłaby znacznie lepsza od twardej wołowiny z ryżem. Jeśli ktoś nie przywiązuje do tego wagi, chce po prostu coś zjeść, to jest ok. Ale jeśli oczekujemy regionalnej przygody gastronomicznej, to przy każdej okazji uciekajmy z wycieczki do okolicznych lokali.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ruiny i tropiki
Leszek Maciej, Olsztyn 05.01.2016 | Tagi: 56-65 lat, samemuzapraszam do obszernego opisu wycieczki http://wp.me/P74Hxv-1
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wulkany bez wulkanów
Dariusz, Mińsk Mazowiecki 21.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemuWyjazd generalnie udany i ciekawy ale jest kilka mankamentów: W poprzednim programie było zwiedzanie Tulum ( szczególnie że się przejeżdża dosłownie 1 kilometr obok tego miejsca. Szkoda że ten punkt programu zniknął. Pobyt w Hondurasie a szczególnie w Salvadorze symboliczny,przydałoby się coś dołożyć w tych dwóch państwach. Antigua Gwatemala - miasto cudo,dookoła wulkany - szkoda,że nie ma w opcji możliwości wykupienia wspinaczki na wulkan. To chyba największy mankament tej wycieczki . Oczywiście jak to w Rainbow mnóstwo wycieczek fakultatywnych co irytuje bo przy tak wysokiej cenie większość powinna być w cenie. Kolejny minus to zbyt duża ( około 40 osób) grupa ale zdyscyplinowana więc nie było żadnych problemów organizacyjnych. Najfajniejsze dla mnie na wycieczce było pływanie z rekinami i płaszczkami, Antigua Gwatemala a także oczywiście ruiny budowli majańskich za to rafa słabiutka. Wycieczka dość intensywna i należy się zastanowić czy nasze zdrowie pozwoli znieść trudy tego wyjazdu Hotele - pozytywne zaskoczenie - bardzo,bardzo dobre. Pilot Artur z którym byłem juz kolejny raz na wycieczce klasa sama w sobie. Wiedza,wiedza,wiedza,kultura osobista,zdolności organizacyjne na naiwyższym poziomie. Pilot idealny.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka uważam bardzo udana. Zwiedzanie bardzo intensywne, ale takie mi odpowiada. Imprezy fakultatywne, niektóre nawet ekstremalne ale bardzo byliśmy zadowoleni. Nurkowania tyrolka i rajd motorówkami były O.K.. Na plaży w Cancun gorąco polecam lot spadochronem za łódka.
ELZBIETA LUDWIKA , TARNOBRZEG 14.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka uważam bardzo udana. Zwiedzanie bardzo intensywne, ale takie mi odpowiada. Imprezy fakultatywne, niektóre nawet ekstremalne ale bardzo byliśmy zadowoleni. Nurkowania tyrolka i rajd motorówkami były O.K.. Na plaży w Cancun gorąco polecam lot spadochronem za łódka.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ciekawa propozycja
Krystyna, Budy Grzybek 23.06.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzewycieczka objazdowa więc dużo czasu w autokarach. mijaliśmy bardzo dużo ciekawych miejsc ale odniosłam wrażenie że nasz pilot nie za bardzo wiedział co mamy co mijamy. Nie byl to ewidentnie jej rejon. a przydałoby się kilka opowieści o ludziach kulturze krajów które przejeżdżamy. Hotele czy inne miejsca w zasadzie ok. jedzenie dobre.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tropiki
Jakub 30.12.2017 | Termin pobytu: listopad 2017 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka bardzo mi się podobała i w mojej ocenie jest warta swojej ceny. Największą zaletą jest dobra organizacja przejazdów i realizacja urozmaiconego programu. Na własną rękę ciężko w tych krajach tyle zobaczyć w tak krótkim czasie. Szczegóły w dodatkowych uwagach. Nie jest to wyjazd dla wszystkich i warto przemyśleć swoją decyzję. Wstawanie bardzo wcześnie, średnie warunki w hotelach i jedzenie (w porównaniu z wakacjami all inclusive). Duże tempo przez 13 dni. Należy się przygotować przed wyjazdem żeby jak najwięcej wynieść z tego doświadczenia- poczytać o historii i kulturze Majów. Uczestnik, który z nami podróżował, skomentował najważniejsze punkty programy; " co kolejne ruiny?!" i ciągle narzekał. Widać nie była to mądrze wybrana wycieczka. Wycieczki fakultatywne; 1. Dos Ojos- polecam snurkowanie, możliwość podziwiania niezwykłych form skalnych w zalanej jaskini krasowej. Nie wymaga wiekszej sprawności poza podstawową umiejętnością pływania (są kapoki, koła ratunkowe do wspomagania, trasa nie obciąża, są przewodnicy zawsze obok). Należy wypożyczyć piankę (w cenie) bo woda jest zimna. Uwaga żeby nie uderzyć się o liczne stalagmity bo oprócz wspomnień zostaną niepotrzebne siniaki. 2. Snurkowanie w Belize- polecam nawet dla osób które nie potrafią pływać. Pełna opieka ratowników, kapoki itp. Rafa kolorowa, niemniej jednak w kilku miejscach zniszczona przez turystow. Później na płyciźnie, zwabione małe rekiny i płaszczki pływają między nogami, warto mieć aparat pod wodę. Przed wypłynięciem warto w miejscowej knajpie zamówić homara żeby czekał przygotowany. 3.Tikal Canopy- polecam, profesjonalna obsługa, zostają super zdjęcia i wspomnienia ze zjazdu tyrolką przez dżunglę. Nie wymaga większej sprawności i nie ma ograniczeń wiekowych. 4. Wieczór folklorystyczny - nie polecam. Przyjazd do Mexico City jest późno i warto wypocząć przed następnym dniem. Ponieważ przyjechaliśmy bardzo opóźnieni ta wycieczka dodatkowa nie odbyła się.Informacyjnie, nie ma już walk kogutów pomimo, że widnieją w programie (zostały na szczęście zakazane). 5. Hacjenda kawowa - nie polecam. Warunkiem wycieczki jest udział co najmniej połowy grupy, więc na 100% się nie odbędzie. Jest też planowana w dniu 11, który jest i tak już męczący. 6.Snurkowanie w Cancun - nie polecam. Samodzielna podróż małą motorówką ciekawa, natomiast sama rafa niezbyt okazała (duża ale szara). W ten dzień zależnie od pogody można zostać na plaży lub wybrać coś od lokalnych biur. 7. Chichen Itza - nie polecam, bardzo stanowczo. Wycieczka kupiona u pilota Rainbow nie ma sensu. Warto kupić ją dzień wcześniej, od lokalnych biur turystycznych w Cancun, koszt 65-75 usd. Zapłaciliśmy z Rainbow 110 usd za osobę, wycieczkę realizuje i tak podwykonawca. Trwała od 06:00 do 22:20, z czego w Chichen 1:30. Przejazd autokarem w jedną stronę ponad 5h, ze względu na przejazd przez wszystkie hotele w strefie i zbieranie grupek ludzi. Mało czasu na miejscu w strefie archeologicznej, niepotrzebna reszta programu wycieczki, ktora nic nie wnosi i jest realizowana w pośpiechu. Jedynie opieka pani Pauliny i wykupiony obiad na plus. Był to stracony dzień, można to zorganizować na własną rękę.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pozytywna opinia o Tropiki Centralnej Ameryki
Grzegorz, WARSZAWA 06.01.2017 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 56-65 lat, samemuNależy zmienić program dnia w Meksyku. Zamiast wizyty w sanktuarium proponuję wejście do Muzeum Antropologicznego co stanowiłoby podsumowanie wizyt na stanowiskach archeologicznych Majów.