Jeżeli będziecie kiedyś w Argentynie bądź Brazylii, koniecznie pojedźcie nad wodospady Iguazú. Nie sposób pominąć tę niezwykłą siłę natury i nie uwzględnić jej na swojej liście największych atrakcji do zobaczenia w obu tych krajach. Spokojnie można stwierdzić, że jest to punkt obowiązkowy. Co sprawia, że to miejsce jest tak wyjątkowe?
W tym artykule przeczytasz o:
Wodospad Iguazú – cud natury
Wodospady Iguazú (z języka hiszpańskiego), Iguaçu (z języka portugalskiego) bądź Wielka woda, jak nazywają je Indianie Guarani, rdzenni mieszkańcy tych terenów, znajdują się na pograniczu Brazylii i Argentyny, a także w niedalekiej odległości od Paragwaju. Są częścią Parku Narodowego utworzonego w latach 30. XX w. zarówno po stronie brazylijskiej, jak i argentyńskiej. Uznaje się je za jedne z siedmiu nowych cudów natury, dlatego UNESCO umieściło tę formację na swojej liście światowego dziedzictwa.Najwyższą kaskadą Iguazú jest Diabelska Gardziel (Garganta del Diablo) mierząca ponad 80 metrów. Dla porównania – jeden z najsłynniejszych wodospadów świata, Niagara, ma „zaledwie” ponad 50 metrów wysokości. Argentyńsko-brazylijska formacja wodospadów obejmuje ponad 250 oddzielnych, mniejszych i większych, progów skalnych; łączna szerokość Iguazú wynosi ok. 2 kilometrów. Ten ogrom naturalnych wodospadów bez dwóch zdań robi wrażenie.
Atrakcje wodospadu Iguazú (strona brazylijska)
Chociaż do Brazylii należy zaledwie 20% formacji wodospadów, wcale nie oznacza to, że nie jest ona warta zobaczenia. Aby się tam dostać, trzeba pokonać najpierw trasę do rzeki (przez dżunglę), skąd wejdziemy na szlak wiodący bezpośrednio do samego wodospadu. Z drewnianej kładki, która jest zbudowana bezpośrednio nad jednym z głównych wodnych uskoków, roztacza się wspaniały widok m.in. na Diabelską Gardziel.Ponieważ miejsce to cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów, dla każdego z nich przygotowano różne atrakcje, oto kilka przykładów:
• Lot helikopterem w dwóch opcjach czasowych – 10 minut lotu nad wodospadami Iguazú oraz 35 minut lotu nad Parkiem Narodowym Iguazú, elektrownią wodną Itaipu oraz Marco das Três Fronteiras (rozwidleniem rzeki Iguazú na granicy Brazylii, Argentyny i Paragwaju).
• Szlak Czarnych Studni, czyli ekologiczne safari. Podczas tej wycieczki turyści mają okazje poznać faunę i florę tego regionu. Wycieczka obejmuje także Wyspę Papug, gdzie o świcie i zachodzie słońca gromadzi się tysiące tych ptaków. Atrakcja może trwać do 4 godzin.
• Szlak Bananeiras, czyli wędrówka po Parku Narodowym Iguazú. W skład wycieczki wchodzi m.in. innymi podróż łodzią motorową wzdłuż rzeki do przystani Poço Preto z widokiem na zalew Jacaré. Czas atrakcji to ok. 2,5 godziny.
• Szlak Macuco Safari, który kończy się wpłynięciem w wodospady.
• Park Ptaków egzotycznych, w którym można podziwiać ponad 800 gatunków.
Polecane wycieczki
Atrakcje wodospadu Iguaçu (strona argentyńska)
Strona argentyńska obejmuje ok. 80% kompleksu wodospadów. W cenie biletu mamy możliwość przejazdu pociągiem przez dżunglę do wodospadu Diabelska Gardziel, wstęp na szlaki: Zielony, ekologiczny, górny oraz dolny, a także przejazd na wyspę San Martin (najlepiej wybrać się na nią w godzinach porannych, ponieważ pod wieczór wysoki poziom wody może uniemożliwić zwiedzanie).
Strona argentyńska – podobnie jak brazylijska – daje możliwość skorzystania z dodatkowych atrakcji:
• Safari w dżungli, czyli 20-kilometrowa trasa w obrębie Parku Narodowego Iguaçu, podczas której można podziwiać faunę i florę regionu. Na atrakcję należy przeznaczyć ok. 2 godzin.
• Przejażdżki wodne różnego rodzaju pojazdami wodnymi, również tratwą (tzw. spływ ekologiczny). Podczas tych atrakcji można wpłynąć bezpośrednio w wodospady. Która strona jest bardziej godna zobaczenia?
Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zarówno strona brazylijska (chociaż dużo mniejsza), jak i argentyńska, zostawią w naszej pamięci niezapomniane przeżycia. Dlatego też na zwiedzenie tego cudu natury warto przeznaczyć więcej niż jeden dzień i dać sobie możliwość zobaczenia wodospadów po obydwu stronach – brazylijskiej i argentyńskiej.

• Safari w dżungli, czyli 20-kilometrowa trasa w obrębie Parku Narodowego Iguaçu, podczas której można podziwiać faunę i florę regionu. Na atrakcję należy przeznaczyć ok. 2 godzin.
• Przejażdżki wodne różnego rodzaju pojazdami wodnymi, również tratwą (tzw. spływ ekologiczny). Podczas tych atrakcji można wpłynąć bezpośrednio w wodospady. Która strona jest bardziej godna zobaczenia?
Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Zarówno strona brazylijska (chociaż dużo mniejsza), jak i argentyńska, zostawią w naszej pamięci niezapomniane przeżycia. Dlatego też na zwiedzenie tego cudu natury warto przeznaczyć więcej niż jeden dzień i dać sobie możliwość zobaczenia wodospadów po obydwu stronach – brazylijskiej i argentyńskiej.

Data Publikacji: 23.07.2018

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow
Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.Zobacz inne o:
Podobne artykuły

Dominikana – atrakcje. Co warto zobaczyć w kraju rumu, cygar i tańca?
Gdy w grudniu 1492 roku Kolumb w oddali ujrzał wyrastające z lazurowej wody góry, nowy ląd nazwał La Isla Española. Masywne drewniane okręty powoli podpływały coraz bliżej. Wyspa pokryta była gęstym tropikalnym lasem, nad którym górowały wysokie szczyty. Żyzne łąki sąsiadowały z szerokimi plażami o białym piasku i przejrzystej wodzie. W raporcie dla pary królewskiej Kolumb napisał o niej krótko – że to istny cud, gdzie wszystko jest wspaniałe, łańcuchy górskie, szczyty i doliny.
Dziś wyspa nosi nazwę Hispaniola, choć w polskiej tradycji funkcjonuje też jako Haiti. Jej wschodnią część zajmuje Dominikana, czyli Republika Dominikańska. To kraj białym piaskiem i rumem płynący, z wysokimi palmami i turkusową wodą przy długim brzegu. To również miejsce z pokaźnym bagażem kolonialnym, po którym zostały najstarsze miasta w całym Nowym Świecie.
Jeśli planujecie egzotyczną podróż w kierunku Karaibów, zajrzyjcie do mojego tekstu i poznajcie różne twarze Dominikany – tę od strony plażowych wakacji, tę od strony trekkingu w tropikalnej dżungli i tę od strony historii hiszpańskich konkwistadorów.

Lwia Skała na Sri Lance – Sigiriya, twierdza króla KassapyTo jeden z najważniejszych zabytków na Sri Lance. Ogromny ruch turystyczny wokół skały można zrozumieć już wtedy, gdy zobaczy się ją choćby z daleka. Sigiriya wznosi się na około 180 metrów nad okoliczną równiną, a jej szczyt leży 349 metrów nad poziomem morza. Nie bez kozery bywa określana mianem ósmego cudu świata. Przed wiekami pełniła funkcję stolicy, rezydencji i fortecy zarazem. Powstała w V wieku z woli króla, który obawiał się odwetu brata, i do dziś dobrze widać w niej elementy planu starożytnych architektów. Nazwa Lwia Skała pochodzi od rzeźby lwa przy wejściu – ten symbol siły zapowiadał, jakim majątkiem i władzą dysponował monarcha. To jedno z ulubionych miejsc naszych podróżników, dlatego przygotowaliśmy syntetyczny przewodnik po historii i zabytkach Sigiriyi. Poznaj jedną z najsłynniejszych atrakcji Sri Lanki, zanim staniesz u podnóża skały.

Caracas – atrakcje. Co warto zobaczyć w stolicy Wenezueli?Caracas leży w dolinie na wysokości około 900 m n.p.m., wciśniętej między Morze Karaibskie a zielony wał góry El Ávila. To właśnie tej wysokości miasto zawdzięcza wieczną wiosnę i niemal tę samą temperaturę przez cały rok, a górze – widok, w którym jednym spojrzeniem ogarnia się i morze, i las. To tutaj urodził się El Libertador, tutaj naftowe lata XX wieku zostawiły architekturę najwyższej próby, tutaj rozkwitła sztuka kinetyczna, którą Wenezuela dała reszcie świata. Santiago de León de Caracas, bo tak brzmi pełna nazwa, kryje naprawdę wiele historii. Poznajmy je razem.

Laponia – atrakcje. Co zobaczyć za kołem podbiegunowym?Polarny lis biegnie przez tundrę tak szybko, że spod jego ogona sypią się iskry – wysoko, aż pod niebo. Tak Finowie tłumaczyli sobie zorzę, zanim zabrali się do tego fizycy, i tak nazywają ją do dziś – revontulet, dosłownie „lisie ognie” (przyznaję, że wolę tę wersję od tej z wiatrem słonecznym). Osobną nazwę ma tu również czas bez słońca – kaamos – który w Utsjoki, najdalej na północ wysuniętej gminie Finlandii, trwa blisko dwa miesiące.
Laponia to kraina z własnym językiem, kalendarzem i niebem, na którym zorza pojawia się przez około 200 nocy w roku. Poza tym mieszka tu Mikołaj, chociaż to akurat informacja raczej powszechna. Tych mniej oczywistych faktów dowiecie się z poniższego tekstu.









