Nadmorskie wakacje. Które bułgarskie kurorty nad Morzem Czarnym warto odwiedzić?

Spośród wielu bułgarskich kurortów nad Morzem Czarnym największą popularnością wśród turystów cieszą się nieodmiennie dwa: Słoneczny Brzeg i Złote Piaski. Sprawdź, jakie lokalne atrakcje sprawią, że będziesz miał niezapomniany urlop. Piaszczyste plaże, palące słońce i pełen wachlarz rozrywek - tego nie da się nie docenić!

Zobacz również, co warto wiedzieć przed podróżą do Bułgarii.

Polacy lubią wczasy w Bułgarii - kurorty nadmorskie i ich uroki

Jeśli szukasz wakacji w rozsądnej cenie w miejscu, które poza pięknymi plażami ma do zaoferowania wiele atrakcji, to Bułgaria Cię zachwyci. Malownicze wybrzeże Morza Czarnego stanowi zachodnią granicę kraju, rozciągając się z północy na południe na długości 378 km. Znajdziesz tu zarówno plaże w dużych resortach słynące z szalonych imprez, jak i te spokojniejsze idealne dla rodzin z dziećmi czy ciche oraz odosobnione. Na turystów czekają nadmorskie kurorty z luksusowymi hotelami – idealne na wakacje w Bułgarii w opcji all inclusive. Dostępne są także rodzinne kempingi położone tuż przy złocistych plażach lub w pobliżu uroczych zatoczek z krystalicznie czystą wodą. Niektóre miasteczka oferują wysoko rozwiniętą infrastrukturę ze wszelkimi udogodnieniami, inne z kolei to naturalne raje, położone nieco na uboczu. Turystów kuszą więc nie tylko niskie ceny, wybór hoteli i komfort gastronomiczny - Bułgaria to przede wszystkim kierunek bez ograniczeń!

Zobacz też: Kiedy najlepiej jechać na wczasy do Bułgarii

Słoneczny Brzeg - bułgarski kurort nad Morzem Czarnym idealny dla rodzin

Słoneczny Brzeg to zdecydowanie jeden tych popularnych kurortów w Bułgarii. Tutejsze plaże zostały uhonorowane Błękitną Flagą, co oznacza, że spełniają wyśrubowane kryteria w zakresie czystości i ochrony środowiska. Kurort położony jest w niezwykle malowniczej zatoce w pobliżu Nesebyru, portu Sweti Włas i międzynarodowego lotniska w Warnie. Rozbudowa rozpoczęła się w 1958 r., a obecnie znajduje się tu kilkaset świetnych hoteli, barów i restauracji, dzięki czemu turyści mają zapewnioną usługi na najwyższym poziomie. Sezon turystyczny trwa tutaj od maja do października, więc co roku przybywa do tego kurortu w Bułgarii wielu wczasowiczów żądnych relaksu.

Jedną z atrakcji Słonecznego Brzegu jest plaża o długości ponad 10 km, która w niektórych miejscach osiąga 60 m szerokości i zachwyca nie tylko drobnym, złocistym piaskiem, ale również rozległymi wydmami. Morze Czarne jest tutaj dość płytkie, z łagodnie opadającym dnem, dzięki czemu jest to idealne miejsce do kąpieli także dla dzieci. Podczas pobytu w tym bułgarski kurorcie warto poświęcić trochę czasu na wizytę w Nesebyrze. Jedno miasto praktycznie płynnie przechodzi w drugie, a granicę między nimi wyznacza stary wiatrak. Nesebyr jest rezerwatem architektonicznym i archeologicznym, a tutejsze zabytki zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Wakacje w Słonecznym Brzegu to przede wszystkim niewyczerpane źródło rozrywek dla dzieci: karuzele i kluby z animatorami, dyskoteki, baseny, zjeżdżalnie, gokarty i wiele innych. W miasteczku i w jego okolicy znajduje się również kilka Aquaparków. Ponadto w trakcie sezonu odbywa się wiele wydarzeń kulturalnych, takich jak festiwale, koncerty i wystawy. To istny kompleks wypoczynkowy dla rodzin, które szukają pomysłów na zabawy dla dzieci.

Piaszczyste kurorty w Bułgarii - słoneczne Złote Piaski

Złote Piaski to nowoczesny bułgarski kurort z wielkimi tradycjami i historią sięgającą końcówki lat 50. ubiegłego wieku. Prawdziwa perełka tej części wybrzeża Morza Czarnego, która zachwyca swoim urokiem. To wyjątkowa mieszanka krajobrazowa łącząca piękny park przyrody, ciepłe morze i piaszczyste plaże. Nie bez powodu turyści chętnie wyjeżdżają na wakacje do Złotych Piasków.

  1. Znajduje się zaledwie 17 km na północ od Warny, gdzie warto się wybrać, by zobaczyć pozostałości budowli rzymskich, resztki fortyfikacji bizantyjskich z VI w., zabytki architektury tureckiej oraz muzeum etnograficzne i archeologiczne.
  2. W pobliżu można także trafić na najstarsze bułgarskie uzdrowisko, czyli Sweti Konstantin i Sweta Elena z pięknym zabytkowym monastyrem wzniesionym w XIII-XIV wieku.
  3. Z kolei w odległości zaledwie 3 km od Złotych piasków znajduje się Aładża – niesamowity skalny monastyr z zachwycającymi mozaikami i tajemniczymi grobowcami w katakumbach.

Tutejsza plaża uznawana jest za jedną z najpiękniejszych w Bułgarii, a otaczająca ją bujna roślinność sprawia, że okolica wygląda jak olbrzymi park. Złote Piaski także zostały odznaczone Błękitną Flagą przyznawaną miejscom wolnym od zanieczyszczeń. W tym kurorcie nadmorskim w Bułgarii na turystów czeka kilkaset kompleksów hotelowych i prywatnych apartamentów o różnym standardzie, restauracje, kawiarnie, dyskoteki, kluby nocne i fantastyczny park wodny. Warto jednak pamiętać, że to nie jest baza noclegowa, ale również miejsce, w którym nie brakuje jednych z najpiękniejszych zabytków.

Znajdujące się w okolicy gorące źródła i bujne lasy porastające rozległy płaskowyż Franga, czynią ten bułgarski kurort nie tylko jednym z najciekawszych miejscowości turystycznych na wybrzeżu Morza Czarnego, ale również ważnym uzdrowiskiem. Właściwości tutejszego klimatu od wielu lat są z powodzeniem wykorzystywane w leczeniu schorzeń. Różnorodność atrakcji Złotych Piasków sprawia, że urlopowicz z każdej grupy wiekowej może produktywnie spędzić czas w komfortowych warunkach. Znajdziesz tu kasyna, pola do mini golfa, mnóstwo basenów i zjeżdżalni. Nawet fani nurkowania nie będą się nudzić. Dzięki tak zróżnicowanej ofercie oraz bogatej infrastrukturze ten kurort w Bułgarii to miejsce idealne na wypoczynek zarówno dla młodych ludzi szukających zabawy, jak i rodzin z dziećmi nastawionych na plażowanie oraz morskie rozrywki.

Data Publikacji: 21.05.2019
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Wielka Piątka Afryki – poznaj pięć zwierząt, które rządzą sawannąPięć zwierząt, na które kiedyś polowano z dubeltówką – dziś poluje się na nie z teleobiektywem. Lista ułożona w XIX wieku przez europejskich myśliwych przetrwała ponad sto lat w sposób, którego nikt wtedy nie przewidział – dziś oznacza coś niemal przeciwnego niż w chwili powstania. Wielka Piątka stała się celem fotograficznych łowów, marzeniem każdego uczestnika safari i nieformalnym wyznacznikiem klasy parku narodowego. Skąd akurat te gatunki, dlaczego nie ma wśród nich hipopotama i w którym afrykańskim parku szansa na spotkanie ich w komplecie jest największa? Sprawdź w przewodniku po królewskiej rodzinie sawanny.
krajobraz kierunku
Gdzie na wakacje w czerwcu? Najlepsze kierunki na czerwcowy urlopW czerwcu wakacyjny wypoczynek warunkuje kilka istotnych kwestii. Dzieci kończą rok szkolny, więc rodziny mogą wreszcie planować wyjazd bez koordynacji z planem lekcji. W kalendarzu mamy też Boże Ciało z długim weekendem, co oznacza, że nawet bez dłuższego urlopu da się gdzieś polecieć. Okolice basenu Morza Śródziemnego rozpoczynają wysoki sezon: plaże wypełniają się ludźmi, woda zachęca do kąpieli, hotele otwierają podwoje z pełną ofertą atrakcji. W maju było jeszcze za chłodno. W sierpniu będzie już za tłoczno. W czerwcu może być idealnie (i taniej!), o ile nie będziesz czekać z decyzją do ostatniej chwili. Gdzie jednak lecieć na te idealne czerwcowe wakacje? Mam sporo propozycji – od europejskich klasyków po kierunki, które wybiera się raz na kilka lat, a zapamiętuje na zawsze.
krajobraz kierunku
Gdzie kręcono „Gladiatora”? Filmowe lokalizacje arcydzieła Ridleya ScottaMaximus idzie polem zboża. Lewą ręką muska kłosy. W tle maluje się wzgórze obsadzone cyprysami, dalej dolina, jeszcze dalej linia horyzontu. To być może najczęściej odtwarzany w pamięci kadr „Gladiatora” – i jednocześnie jeden z najbardziej mylących geograficznie. Bo ten krajobraz, który widz Scotta utożsamia z hispańskim domem rzymskiego generała, leży w istocie tysiąc kilometrów od Hispanii: w toskańskiej dolinie Val d'Orcia, niespełna kilometr od miasteczka Pienza, na drodze gruntowej, którą fani filmu nazywają dziś Drogą Gladiatora. Filmowa geografia „Gladiatora” zaczyna się więc od pierwszego nieporozumienia. Droga Gladiatora pod Pienzą, Dom Gladiatora koło San Quirico d'Orcia, Fort Ricasoli na Malcie, Aït Benhaddou w Maroku, Bourne Wood w Surrey – każde z tych miejsc gra w filmie zupełnie inną przestrzeń. Toskania udaje Hiszpanię, Malta – starożytny Rzym, Surrey – Germanię. I to właśnie ta filmowa fikcja przyciąga dziś do nich turystów, nie historyczna prawda – co skądinąd stanowi jedną z ciekawszych zagwozdek współczesnej turystyki filmowej. Filmowe lokalizacje „Gladiatora” rozsiane są wszakże po pięciu krajach na dwóch kontynentach, a ich rozmach nie wziął się bynajmniej z produkcyjnej fanaberii. Scott dobierał plany zdjęciowe z dramaturgiczną precyzją, rzecz jasna, a sam ruch między nimi opowiada historię równolegle do scenariusza. Toskania to dom utracony, Maroko – upadek, Malta – konfrontacja z władzą, Anglia – wojna jako zaplecze tej historii, Kalifornia – pęd ku śmierci. Niniejszy artykuł prowadzi przez nie w tej właśnie kolejności – nie geograficznej, lecz emocjonalnej, zgodnej z tym, jak film prowadzi samego Maximusa.
krajobraz kierunku
„Nie czas umierać” – gdzie kręcono ostatniego Bonda z Danielem Craigiem?Dwudziesty piąty film o Jamesie Bondzie – zarazem ostatni z Danielem Craigiem w roli agenta 007 – trafił na ekrany kin w 2021 roku, po wielokrotnie przekładanej premierze. Za kamerą stanął Cary Joji Fukunaga, twórca znany wcześniej m.in. z pierwszego sezonu serialu „Detektyw”, a więc reżyser o wyrobionym zmyśle wizualnym, przyzwyczajony do operowania krajobrazem jako narzędziem narracyjnym. I rzeczywiście, pod względem doboru lokalizacji „Nie czas umierać” wyróżnia się na tle całej serii – nie tylko skalą geograficznego rozmachu (od Karaibów po nordyckie klify), ale przede wszystkim kilkoma precedensowymi wyborami. Norwegia powróciła na bondowską mapę po 55 latach nieobecności (ostatni raz pojawiła się w „Na tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku), a Wyspy Owcze zadebiutowały w historii franczyzy jako zupełnie nowy kierunek. To właśnie owe mniej oczywiste lokacje nadają filmowi Fukunagi charakter odmienny od większości bondowskich produkcji, w których egzotyka pełniła przede wszystkim funkcję dekoracyjną.