Wakacje jesienią – gdzie wybrać się na urlop?

Powoli zaczyna się jesień, magiczna pora roku, kiedy temperatury zaczynają spadać, a natura rozpoczyna swój kolorowy spektakl. Większość osób wróciła już z letnich urlopów do pracy, do szkoły lub na uczelnię, co oznacza, że teraz może być dobry czas na zorganizowanie sobie świetnych wakacji. Z dala od codziennej słoty, bez tłumu turystów tak charakterystycznego dla letnich miesięcy i przy sporo niższych cenach biletów lotniczych i hoteli. Tak, jesień to świetny moment, by gdzieś wyjechać i odkryć nowe fascynujące miejsca. Wybierając wczasy Last minute na jesieni możesz zaoszczędzić jeszcze więcej!

Wakacje w listopadzie. Gdzie warto wybrać się jesienią?

Jesienią dni stają się krótsze, temperatury niższe, a tempo życia wolniejsze. Jeśli tylko możesz sobie pozwolić na jesienny urlop, wybierz się do jednego z polecanych przez nas miejsc, gdzie będziesz mógł cieszyć się słońcem i przedłużyć lato, by naładować baterie na długie zimowe miesiące, które dopiero przed nami. To idealny czas na wczasy w formule All inclusive – ceny są niższe, a kurorty znacznie mniej oblegane. Oto kilka z najlepszych kierunków, wymarzonych na Twoje jesiennie wakacje.

Wczasy w Brazylii jesienią

Brazylia to jedno z najbardziej fascynujących miejsc na świecie i kraj kontrastów, z jednej strony zachwycający dziką przyrodą, piaszczystymi plażami i bujnymi lasami deszczowymi, a z drugiej kuszący tętniącymi życiem, nowoczesnymi metropoliami. Turyści wybierający urlop w Brazylii mają tu wiele do odkrycia, od zaklętych w czasie kolonialnych miast, po fascynujące i różnorodne krajobrazy: skalne kaniony, grzmiące wodospady i tropikalne wyspy otoczone rafami koralowymi. Kolejnym atutem przyciągającym rzesze podróżników jest niezwykła bioróżnorodność. Na rozległym terytorium, w zróżnicowanych ekosystemach żyje niewyobrażalna mnogość gatunków roślin i zwierząt. W licznych rezerwatach przyrody będziesz miał okazję spotkać gatunki charakterystyczne dla Brazylii, w tym tukany, ary żółtoskrzydłe, wyjce, kapibary, inie amazońskie i żółwie morskie. Już najbliższej jesieni możesz na własnej skórze przekonać się, jak wiele Brazylia ma do zaoferowania. Bogata oferta wycieczek fakultatywnych w Brazylii obejmuje między innymi obserwowanie dzikich zwierząt na równinie aluwialnej Pantanal, spływ kajakowy wśród amazońskich lasów czy wspinaczkę po skalistych klifach nad brzegiem oceanu. Możesz również nie robić kompletnie nic, poza totalnym relaksem na jednej z przepięknych plaż, z przyjemnie schłodzoną caipirinhą w dłoni. O największych atrakcjach i ciekawych miejscach, które warto zobaczyć w Brazylii przeczytasz na naszym blogu.

Jesienne wczasy w Gambii

Położona w Afryce Zachodniej Gambia jest najmniejszym krajem na kontynencie. Jednakże wbrew niewielkim rozmiarom, na turystów czeka tu szeroka i urzekająca gama atrakcji. Otoczona z trzech stron przez Senegal, Gambia ma krótką (zaledwie 80 km), ale niezwykle piękną linię brzegową, która obejmuje złote plaże, ukryte pod rozłożystymi palmami, migocące w tropikalnym słońcu malownicze laguny, senne rybackie wioski i zróżnicowane pod względem biologicznym przybrzeżne rezerwaty przyrody. Jednakże w Gambii jest znacznie więcej rzeczy do zrobienia niż tylko opalanie się na plażach i surfowanie. Dorzecze rzeki Gambii pełne jest wspaniałej fauny i flory, mieszka tu blisko 600 gatunków ptaków, a także manaty afrykańskie, hipopotamy, krokodyle i gerezy. W programie wycieczek fakultatywnych w Gambii organizowane są rejsy statkiem w głąb lądu, gdzie można podziwiać rezerwat szympansów na wyspie i ruiny XVII-wiecznej brytyjskiej fortecy. Największym skarbem Gambii są jednak jej serdeczni mieszkańcy, od których przyjaznego usposobienia Gambię często nazywa się „uśmiechniętym wybrzeżem Afryki”.

Wakacje w Dominikanie poza sezonem

Republika Dominikańska zajmuje wschodnią część karaibskiej wyspy Haiti, dzieląc ją z położnym po stronie zachodniej państwem Haiti. Dominikana jest drugim co do wielkości i najbardziej zróżnicowanym krajem karaibskim, znanym z pięknych krajobrazów i niezwykle gościnnych mieszkańców. Dominikana ze swoją niesamowitą przyrodą, intrygującą historią i bogatą kulturą jest jednym z najlepszych kierunków na wakacyjne wojaże, zwłaszcza w okresie jesiennym, gdy nie ma już tłumu turystów, a w Polsce szaro i buro. Ten tropikalny raj, otoczony Oceanem Atlantyckim na północy i Morzem Karaibskim na południu, oferuje turystom prawie 1 609 km zróżnicowanej linii brzegowej, w tym około 402 km najlepszych plaż na świecie. Wspaniałe kurorty z ofertą all inclusive i luksusowe hotele rozsiane wzdłuż wybrzeża zadbają o wszystkie Twoje potrzeby i dostarczą wszelakich rozrywek, od dyskotek i nocnych klubów grających merengue, po możliwość uprawiania przeróżnych sportów wodnych. Poza plażami Dominikana kusi kolonialnymi zabytkami, pyszną lokalną kuchnią i licznymi parkami narodowymi. Jest to jedna z najbardziej zróżnicowanych geograficznie części Karaibów, gdzie oprócz malowniczych plaż znajdziesz tropikalne lasy deszczowe, wysokie pasma górskie, moczary porośnięte lasami mangrowymi i obszary półpustynne. Więcej na temat najważniejszych atrakcji Dominikany przeczytasz na naszym blogu.

Jesień w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Rokrocznie na wczasy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich ściągają miliony turystów z całego świata, skuszone perspektywą szalonych zakupów w luksusowych butikach, fascynujących spektakli wzorowanych na legendarnych przedstawieniach z Las Vegas, a także wypoczynku na piaszczystych plażach. Miejscowe władze nieustannie zwiększają inwestycje w przemysł turystyczny, by w najbliższej przyszłości uczynić swój kraj najchętniej odwiedzanym miejscem na świecie. I może im się to udać, bo Emiraty Arabskie mają wszystko, czego potrzebują turyści: świetną pogodę, piękne krajobrazy, gościnnych mieszkańców i wspaniałą infrastrukturę. Dla większości ludzi Emiraty to wyłącznie Dubaj – ultranowoczesne miasto, z majestatycznymi drapaczami chmur, sztucznymi wyspami w kształcie palm i gigantycznymi centrami handlowymi. Ale poza tymi atrakcjami każdy z siedmiu Emiratów ma wiele do zaoferowania, od pustynnego safari, po zwiedzanie pięknych meczetów i lokalnych targowisk. A luksusowe kurorty zapewniają rozrywkę na najwyższym poziomie i wypoczynek na jednych z najpiękniejszych plaż w regionie Zatoki Perskiej.

Jesienny urlop na Bali

Bogata i zróżnicowana kultura Bali przejawia się we wszystkich aspektach życia. Tutaj prawie wszystko ma głębokie duchowe znaczenie. Na każdym kroku można spotkać misternie przyozdobione świeżymi kwiatami dary dla bóstw, ruch na ulicach jest często wstrzymywany, ponieważ odświętnie ubrani mieszkańcy idą w radosnej procesji do jednej z tysięcy świątyń, a zewsząd słychać tradycyjną muzykę. Krajobraz centralnej części Bali jest zdominowany przez majestatyczne szczyty wulkanów i świątynie przycupnięte na zboczach zalesionych pagórków. Jedną z około 10 000 świątyń na wyspie wartą odwiedzenia jest z pewnością Pura Luhur Batukau. Natomiast duchowym centrum wyspy jest świątynia Pura Besakih znajdująca się na zboczach wulkanu Agung. Na Bali możesz zatracić się w radosnym chaosie Kuta lub sybaryckich przyjemnościach Seminyak i Kerobokan lub surfować po wodach otaczających wspaniałe plaże na południu wyspy. Możesz też udać się na rodzinne wakacje do Sanur lub Ubud, by delektować się luksusowym pobytem w pięknym kurorcie. O najważniejszych atrakcjach Bali możesz przeczytać na naszym blogu.

Data Publikacji: 27.10.2018
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Gdzie kręcono „Gladiatora”? Filmowe lokalizacje arcydzieła Ridleya ScottaMaximus idzie polem zboża. Lewą ręką muska kłosy. W tle maluje się wzgórze obsadzone cyprysami, dalej dolina, jeszcze dalej linia horyzontu. To być może najczęściej odtwarzany w pamięci kadr „Gladiatora” – i jednocześnie jeden z najbardziej mylących geograficznie. Bo ten krajobraz, który widz Scotta utożsamia z hispańskim domem rzymskiego generała, leży w istocie tysiąc kilometrów od Hispanii: w toskańskiej dolinie Val d'Orcia, niespełna kilometr od miasteczka Pienza, na drodze gruntowej, którą fani filmu nazywają dziś Drogą Gladiatora. Filmowa geografia „Gladiatora” zaczyna się więc od pierwszego nieporozumienia. Droga Gladiatora pod Pienzą, Dom Gladiatora koło San Quirico d'Orcia, Fort Ricasoli na Malcie, Aït Benhaddou w Maroku, Bourne Wood w Surrey – każde z tych miejsc gra w filmie zupełnie inną przestrzeń. Toskania udaje Hiszpanię, Malta – starożytny Rzym, Surrey – Germanię. I to właśnie ta filmowa fikcja przyciąga dziś do nich turystów, nie historyczna prawda – co skądinąd stanowi jedną z ciekawszych zagwozdek współczesnej turystyki filmowej. Filmowe lokalizacje „Gladiatora” rozsiane są wszakże po pięciu krajach na dwóch kontynentach, a ich rozmach nie wziął się bynajmniej z produkcyjnej fanaberii. Scott dobierał plany zdjęciowe z dramaturgiczną precyzją, rzecz jasna, a sam ruch między nimi opowiada historię równolegle do scenariusza. Toskania to dom utracony, Maroko – upadek, Malta – konfrontacja z władzą, Anglia – wojna jako zaplecze tej historii, Kalifornia – pęd ku śmierci. Niniejszy artykuł prowadzi przez nie w tej właśnie kolejności – nie geograficznej, lecz emocjonalnej, zgodnej z tym, jak film prowadzi samego Maximusa.
krajobraz kierunku
„Nie czas umierać” – gdzie kręcono ostatniego Bonda z Danielem Craigiem?Dwudziesty piąty film o Jamesie Bondzie – zarazem ostatni z Danielem Craigiem w roli agenta 007 – trafił na ekrany kin w 2021 roku, po wielokrotnie przekładanej premierze. Za kamerą stanął Cary Joji Fukunaga, twórca znany wcześniej m.in. z pierwszego sezonu serialu „Detektyw”, a więc reżyser o wyrobionym zmyśle wizualnym, przyzwyczajony do operowania krajobrazem jako narzędziem narracyjnym. I rzeczywiście, pod względem doboru lokalizacji „Nie czas umierać” wyróżnia się na tle całej serii – nie tylko skalą geograficznego rozmachu (od Karaibów po nordyckie klify), ale przede wszystkim kilkoma precedensowymi wyborami. Norwegia powróciła na bondowską mapę po 55 latach nieobecności (ostatni raz pojawiła się w „Na tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku), a Wyspy Owcze zadebiutowały w historii franczyzy jako zupełnie nowy kierunek. To właśnie owe mniej oczywiste lokacje nadają filmowi Fukunagi charakter odmienny od większości bondowskich produkcji, w których egzotyka pełniła przede wszystkim funkcję dekoracyjną.
krajobraz kierunku
Gdzie na majówkę w 2026 roku? Weekend majowy za granicąKiedy w Polsce rozkładamy grille, zerkając nerwowo w niebo, w wielu miejscach na świecie temperatury pozwalają już w pełni cieszyć się wiosną i pierwszymi promieniami słońca. Po co czekać na polskie lato, które bywa kapryśne? Wszak majówka to nie tylko czas kiełbasy skwierczącej nad rozżarzonym węglem, ale także idealna okazja do ciepłych wypadów za granicę. Długi weekend majowy to doskonały moment, by wyrwać się z codzienności i odetchnąć świeżym powietrzem w jakimś urokliwym miejscu z fantastyczną pogodą. W przeciwieństwie do wakacji w najbardziej wyczekiwanych okresach, w maju turystyka nie osiąga jeszcze szczytowego natężenia, a to oznacza zarówno doskonałą okazję cenową, jak i możliwość zwiedzania bez przeciskania się przez tłumy w wielkim mieście. Przygotowaliśmy przegląd miejsc, które w czasie weekendu majowego pokazują swoje najlepsze oblicze. Od śródziemnomorskich wybrzeży z pięknymi plażami, gdzie już można zażyć pierwszej kąpieli, przez europejskie perełki o idealnej temperaturze, aż po najlepsze oferty egzotycznych zakątków, w których właśnie wtedy panują najlepsze warunki.
krajobraz kierunku
Piwo na świecie – tradycje piwowarskie, rekordy i najlepsze kierunki tropem browarówPiwo to coś znacznie więcej niż złoty napój z pianką na wierzchu. To tysiące lat historii, lokalne legendy, rodzinne receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie i całe miasta, które wyrosły wokół browarów. A podróż tropem piwowarskich tradycji potrafi odsłonić zupełnie nowe oblicze odwiedzanego miejsca. Od klasztornych browarów Belgii, przez bawarskie ogródki piwne, po nowofalowe krafty z drugiego końca świata – ruszamy w podróż pełną ciekawostek i unikatowych smaków.