Te zakątki świata warto zobaczyć chociaż raz w życiu!
Żyjemy na niesamowitej planecie, na której znajduje się niezliczona ilość fascynujących miejsc, zapierające dech w piersiach krajobrazy, przepiękne budowle wzniesione przez człowieka na przestrzeni tysięcy lat oraz niezwykle różnorodna fauna i flora. Tylko nieliczni szczęściarze, dla których podróżowanie jest sposobem na życie, mają szansę zobaczyć większość tych czarujących zakątków. Przeciętny mieszkaniec Ziemi, może jednak dołożyć wszelkich starań, by zwiedzić jak największą ilość krajów i miejsc. I choć nie zobaczy wszystkiego, to odwiedzi te części globu, na których mu najbardziej zależy. Każdy z nas lubi inne formy wyjazdów wakacyjnych i jest zainteresowany innymi regionami, więc ciężko jest wskazać te miejsca, które każdy powinien zobaczyć. Jedni chcą skupić się na zwiedzaniu prastarych miast, pełnych zabytków i cudownej architektury. Inni wolą podziwiać dziką przyrodę i spędzać aktywnie czas na świeżym powietrzu. Jednych ciągnie w regiony egzotyczne, gdzie mogą przemierzać dżunglę lub odpoczywać na rajskiej plaży wśród palm. Inni z kolei wolą klimaty chłodniejsze, gdzie piękno krajobrazu przejawia się w jego surowości i chropowatości. Nasz świat jest tak wielki i różnorodny, że dla każdego znajdzie się coś wyjątkowego. Przedstawiamy zaledwie kilka miejsc na świecie, które warto odwiedzić. Nawet, jeśli nigdy nie marzyłeś o jednym z nich, to być może właśnie tam czekają na Ciebie wakacje życia.
W tym artykule przeczytasz o:
Argentyna i Chile
Jeśli już postanowisz wybrać się na koniec świata, to warto odwiedzić te dwa sąsiadujące ze sobą kraje podczas jednego urlopu. Buenos Aires jest jednym z najbardziej fascynujących miast świata, gwarne i żywiołowe, oddychające w zmysłowym rytmie tanga. Co ciekawe to w argentyńskiej stolicy można znaleźć najszerszą ulicę świata – Avenida 9 de Julio. Jednakże Argentyna to nie tylko przepiękna stolica, to także, a może przede wszystkim fascynująca i dzika przyroda, zapierające dech w piersiach różnorodne krajobrazy. Jedną z największych atrakcji turystycznych jest Park Narodowy Los Glaciares, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Ten oszałamiający pomnik przyrody jest drugim co do wielkości lądolodem na Ziemi. Najważniejszym miejscem w Parku jest niewątpliwie lodowiec Perito Moreno, którego długość osiąga 30 km, a czoło jest szerokie na 5 km. W zależności od miejsca i pory roku ściany osiągają wysokość od 30 do 60 m. Lodowiec przemieszcza się w tempie ok. 2 m na dobę, tworząc nieporównywalny z niczym spektakl: olbrzymie bryły lodu odrywają się i z ogromnym hukiem wpadają do wody.
Chile również zachwyca oszałamiającą przyrodą. Wystarczy wybrać się do Parku Narodowego Torres del Paine, wpisanego na listę rezerwatów biosfery UNESCO. Jest to jeden z najpiękniejszych parków na świecie. Pasmo górskie Kordyliera del Paine swoją sławę zawdzięcza przede wszystkim połączeniu dwóch kolorów skał osadowych i wulkanicznych. Na terenie parku znajdują się jeziora mieniące się różnymi odcieniami błękitu i turkusu, skaliste wierzchołki i rozległe lasy, które zamieszkuje wiele gatunków zwierząt, w tym dzikie kaczki, guanako, nandu i kondory.
Seszele
Seszele to prawdziwy wyspiarski raj położony u wschodnich wybrzeży Afryki na Oceanie Indyjskim. Przyroda na Seszelach jest oszałamiająco piękna i dzika. Piaszczyste plaże, dziewicze dżungle, wielobarwne rafy koralowe i rezerwaty przyrody wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO to tylko niektóre z wielu atrakcji, jakie znajdziesz na 115 wyspach archipelagu. Prawie połowa całkowitej powierzchni lądowej Seszeli jest pod ścisłą ochroną, a wiele wysepek i atoli tworzy przepiękne morskie rezerwaty. Poza wylegiwaniem się na plaży, można wybrać się na wędrówkę po górskich szlakach, wspinać się po skałach, podziwiać endemiczne gatunki flory i fauny oraz zajadać się kreolskimi smakołykami. Jest to również raj dla miłośników sportów wodnych, takich jak nurkowanie, snorkeling i surfing.
Trzy największe i najbardziej rozwinięte wyspy Seszeli to Mahé, Praslin i La Digue. Na wyspie Mahé znajduje się stolica Victoria, będąca w przeszłości siedzibą brytyjskiego rządu kolonialnego oraz piękny Park Narodowy Morne Seychellois. Na drugiej co do wielkości wyspie Praslin warto odwiedzić wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO rezerwat Vallée de Mai oraz rajską plażę Anse Lazio, gdzie można spotkać endemiczny gatunek czarnej papugi. Niewielka, senna wyspa La Digue jest ucieleśnieniem wyobrażeń o Seszelach. Znajdują się tu najpiękniejsze plaże na świecie: Anse Source d’Argent, Pointe Grand Anse czy Petite Anse. Cała wyspa skąpana jest w zieleni i ma bardzo kameralny charakter. Warto wybrać się do parku Union Estate, który dawniej był plantacją palmy kokosowej i wanilii, a dzisiaj przypomina o kolonialnej historii wysp.
Polecane wycieczki
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia to miejsce niesamowite, które zachwyca dziewiczymi krajobrazami i fascynującymi zabytkami. Podróż do tej odległej krainy będzie obfitować w wiele niezapomnianych przygód i dostarczy Ci niepowtarzalnych wrażeń. Jednym z największych naturalnych skarbów Nowej Zelandii są jej liczne geotermalne źródła, z których słyną przede wszystkim okolice miasta Rotorua, pełne gejzerów i krzemionkowych nasypów. W strefie termalnej Wai-O-Tapu znajduje się wiele jezior błotnych, diabelskich czeluści z niemal wrzącą wodą i całe mnóstwo kolorowych jezior i skał. W kolejnej strefie termalnej – Waimangu – znajduje się najmłodszy ekosystem na Ziemi oraz tzw. patelnia, czyli największy naturalny basen z wrzątkiem. Rotorua to cieszące się dużą popularnością uzdrowisko, a kąpiele w tutejszych gorących źródłach mają właściwości lecznicze i łagodzące. Na każdym kroku obecna jest tu wciąż kultura maoryska, liczne autentyczne wioski – Te Puia, Whakarewarewa czy Mitai – pozwalają poznać ten fascynujący świat, podziwiać maoryskie tradycyjne tańce.
W samym sercu Wyspy Północnej leży Jezioro Taupo, największe w Nowej Zelandii, które powstało w kalderze wulkanu w wyniku wielkiej erupcji, która miała miejsce ok. 26,5 tysięcy lat temu. Nad jeziorem znajdują się popularne ośrodki turystyczne: Taupo i Turangi. Jezioro otoczone jest majestatycznymi górami i pięknymi lasami, a cały region jest idealnym miejscem dla miłośników aktywnego wypoczynku. Park Narodowy Tongariro jest najstarszym parkiem w kraju. Miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO od wielu lat stanowi baśniową, naturalną scenografię wykorzystywaną w wielu filmach, między innymi w trylogii Władca Pierścieni. Na terenie parku znajduje się mnóstwo niesamowitych terenów do górskiego trekkingu.
W samym sercu Wyspy Północnej leży Jezioro Taupo, największe w Nowej Zelandii, które powstało w kalderze wulkanu w wyniku wielkiej erupcji, która miała miejsce ok. 26,5 tysięcy lat temu. Nad jeziorem znajdują się popularne ośrodki turystyczne: Taupo i Turangi. Jezioro otoczone jest majestatycznymi górami i pięknymi lasami, a cały region jest idealnym miejscem dla miłośników aktywnego wypoczynku. Park Narodowy Tongariro jest najstarszym parkiem w kraju. Miejsce wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO od wielu lat stanowi baśniową, naturalną scenografię wykorzystywaną w wielu filmach, między innymi w trylogii Władca Pierścieni. Na terenie parku znajduje się mnóstwo niesamowitych terenów do górskiego trekkingu.
Data Publikacji: 27.06.2019
Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow
Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.Zobacz inne o:
Podobne artykuły
Gdzie na wakacje w czerwcu? Najlepsze kierunki na czerwcowy urlopW czerwcu wakacyjny wypoczynek warunkuje kilka istotnych kwestii. Dzieci kończą rok szkolny, więc rodziny mogą wreszcie planować wyjazd bez koordynacji z planem lekcji. W kalendarzu mamy też Boże Ciało z długim weekendem, co oznacza, że nawet bez dłuższego urlopu da się gdzieś polecieć. Okolice basenu Morza Śródziemnego rozpoczynają wysoki sezon: plaże wypełniają się ludźmi, woda zachęca do kąpieli, hotele otwierają podwoje z pełną ofertą atrakcji.
W maju było jeszcze za chłodno. W sierpniu będzie już za tłoczno. W czerwcu może być idealnie (i taniej!), o ile nie będziesz czekać z decyzją do ostatniej chwili.
Gdzie jednak lecieć na te idealne czerwcowe wakacje? Mam sporo propozycji – od europejskich klasyków po kierunki, które wybiera się raz na kilka lat, a zapamiętuje na zawsze.
Gdzie kręcono „Gladiatora”? Filmowe lokalizacje arcydzieła Ridleya ScottaMaximus idzie polem zboża. Lewą ręką muska kłosy. W tle maluje się wzgórze obsadzone cyprysami, dalej dolina, jeszcze dalej linia horyzontu. To być może najczęściej odtwarzany w pamięci kadr „Gladiatora” – i jednocześnie jeden z najbardziej mylących geograficznie. Bo ten krajobraz, który widz Scotta utożsamia z hispańskim domem rzymskiego generała, leży w istocie tysiąc kilometrów od Hispanii: w toskańskiej dolinie Val d'Orcia, niespełna kilometr od miasteczka Pienza, na drodze gruntowej, którą fani filmu nazywają dziś Drogą Gladiatora.
Filmowa geografia „Gladiatora” zaczyna się więc od pierwszego nieporozumienia. Droga Gladiatora pod Pienzą, Dom Gladiatora koło San Quirico d'Orcia, Fort Ricasoli na Malcie, Aït Benhaddou w Maroku, Bourne Wood w Surrey – każde z tych miejsc gra w filmie zupełnie inną przestrzeń. Toskania udaje Hiszpanię, Malta – starożytny Rzym, Surrey – Germanię. I to właśnie ta filmowa fikcja przyciąga dziś do nich turystów, nie historyczna prawda – co skądinąd stanowi jedną z ciekawszych zagwozdek współczesnej turystyki filmowej.
Filmowe lokalizacje „Gladiatora” rozsiane są wszakże po pięciu krajach na dwóch kontynentach, a ich rozmach nie wziął się bynajmniej z produkcyjnej fanaberii. Scott dobierał plany zdjęciowe z dramaturgiczną precyzją, rzecz jasna, a sam ruch między nimi opowiada historię równolegle do scenariusza. Toskania to dom utracony, Maroko – upadek, Malta – konfrontacja z władzą, Anglia – wojna jako zaplecze tej historii, Kalifornia – pęd ku śmierci. Niniejszy artykuł prowadzi przez nie w tej właśnie kolejności – nie geograficznej, lecz emocjonalnej, zgodnej z tym, jak film prowadzi samego Maximusa.
„Nie czas umierać” – gdzie kręcono ostatniego Bonda z Danielem Craigiem?Dwudziesty piąty film o Jamesie Bondzie – zarazem ostatni z Danielem Craigiem w roli agenta 007 – trafił na ekrany kin w 2021 roku, po wielokrotnie przekładanej premierze. Za kamerą stanął Cary Joji Fukunaga, twórca znany wcześniej m.in. z pierwszego sezonu serialu „Detektyw”, a więc reżyser o wyrobionym zmyśle wizualnym, przyzwyczajony do operowania krajobrazem jako narzędziem narracyjnym.
I rzeczywiście, pod względem doboru lokalizacji „Nie czas umierać” wyróżnia się na tle całej serii – nie tylko skalą geograficznego rozmachu (od Karaibów po nordyckie klify), ale przede wszystkim kilkoma precedensowymi wyborami. Norwegia powróciła na bondowską mapę po 55 latach nieobecności (ostatni raz pojawiła się w „Na tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku), a Wyspy Owcze zadebiutowały w historii franczyzy jako zupełnie nowy kierunek. To właśnie owe mniej oczywiste lokacje nadają filmowi Fukunagi charakter odmienny od większości bondowskich produkcji, w których egzotyka pełniła przede wszystkim funkcję dekoracyjną.
Gdzie na majówkę w 2026 roku? Weekend majowy za granicąKiedy w Polsce rozkładamy grille, zerkając nerwowo w niebo, w wielu miejscach na świecie temperatury pozwalają już w pełni cieszyć się wiosną i pierwszymi promieniami słońca. Po co czekać na polskie lato, które bywa kapryśne? Wszak majówka to nie tylko czas kiełbasy skwierczącej nad rozżarzonym węglem, ale także idealna okazja do ciepłych wypadów za granicę.
Długi weekend majowy to doskonały moment, by wyrwać się z codzienności i odetchnąć świeżym powietrzem w jakimś urokliwym miejscu z fantastyczną pogodą. W przeciwieństwie do wakacji w najbardziej wyczekiwanych okresach, w maju turystyka nie osiąga jeszcze szczytowego natężenia, a to oznacza zarówno doskonałą okazję cenową, jak i możliwość zwiedzania bez przeciskania się przez tłumy w wielkim mieście.
Przygotowaliśmy przegląd miejsc, które w czasie weekendu majowego pokazują swoje najlepsze oblicze. Od śródziemnomorskich wybrzeży z pięknymi plażami, gdzie już można zażyć pierwszej kąpieli, przez europejskie perełki o idealnej temperaturze, aż po najlepsze oferty egzotycznych zakątków, w których właśnie wtedy panują najlepsze warunki.