Mówi się, że na wakacje z niemowlakiem można pojechać dosłownie wszędzie i, prawdę powiedziawszy, na poziomie czysto technicznym tak właśnie jest. Maluch poniżej drugiego roku życia bywa najbardziej elastycznym współpasażerem, jakiego można sobie wyobrazić – nie ma jeszcze ulubionych restauracji, opinii o klimatach ani sentymentu do konkretnego typu wypoczynku. Można naprawdę dużo. Tyle że „można” i „można w sposób, który zapamięta się jako pierwsze rodzinne wakacje, a nie koszmar” – to nie jest ten sam zakres. Wakacje z niemowlakiem mają sens wtedy, gdy dają rodzicom przestrzeń na realny odpoczynek, a maluchowi – warunki, dzięki którym będzie się uśmiechał, zamiast płakać.
Byłam w tym miejscu, miejscu poszukiwaczki idealnego kierunku na pierwsze rodzinne wakacje i wiem, jak stresująca może być taka pierwsza wyprawa. Właśnie dlatego stworzyłam poniższe zestawienie. Nie jest to lista kierunków, w które „technicznie” da się polecieć z niemowlakiem czy maluchem, lecz lista takich, w które młodzi rodzice naprawdę mogą i powinni się wybrać. Za każdym z nich stoją konkretne argumenty, które poznacie podczas lektury.
W tym artykule przeczytasz o:
- Jak zaplanować pierwsze wakacje z niemowlakiem? Moje kryteria wyboru kierunku
- Niemowlę a małe dziecko – jedne rodzinne wakacje, dwa scenariusze
- TOP 8. Najlepsze kierunki na wakacje z niemowlakiem i małym dzieckiem
- 1. Grecja – bo z dzieckiem jest tu po prostu najłatwiej
- 2. Cypr – bo sezon trwa tu dłużej niż gdziekolwiek indziej
- 3. Madera – bo wiosna trwa tu cały rok
- 4. Fuerteventura – bo plaże są tu wprost zaprojektowane dla małych dzieci
- 5. Majorka – bo to najlepszy startowy europejski wyjazd
- 6. Sardynia – bo to kameralność w dobrym wydaniu
- 7. Chorwacja – bo lot trwa krócej niż większość polskich tras autostradowych
- 8. Tunezja, Djerba – bo majowe morze ma tu temperaturę letnią
- Pierwsze wakacje z niemowlakiem – praktyczne wskazówki na koniec
Jak zaplanować pierwsze wakacje z niemowlakiem? Moje kryteria wyboru kierunku
Pisałam już o tym, jak przygotować się do pierwszych zagranicznych wakacji z dzieckiem, a tym razem robię krok wstecz, czyli zamiast o przygotowaniach do podróży, piszę o tym, gdzie na wakacje z niemowlakiem warto się wybrać. Bo planowanie pierwszych wakacji z dzieckiem to proces, w którym wszystko, co robi się potem – jak się pakuje, jak się dziecko przygotowuje, jaką apteczkę zabiera – wynika z tej jednej, pierwszej decyzji.
Kierowałam się czterema porządkami kryteriów – logistycznym (lot, transfery, łatwość poruszania się), zdrowotnym (klimat, opieka medyczna, flora bakteryjna), hotelowym (czy obiekty faktycznie rozumieją, czego potrzebuje rodzina z maluchem, czy tylko to deklarują) oraz żywieniowo-pobytowym, w którym zdecydowanie wskazuję na All Inclusive.
Krótka podróż samolotem – najlepiej bezpośrednia
Niemowlak na pokładzie samolotu zwykle nie jest problemem – statystycznie najczęściej przesypia start, ssąc pierś, butelkę lub smoczek (to najprostszy sposób na wyrównanie ciśnienia w uszach niemowlaka). Małe dziecko (1-3 lata) bywa większym wyzwaniem, bo ma swoje „chcę-nie chcę” i coraz wyraźniej stawiane granice.
Zwykle to jednak nie sama podróż samolotem jest problemem, a jej długość. Każda godzina ponad cztery zaczyna być realnym wyzwaniem – dla dziecka, dla rodziców i, niestety, często również dla pozostałych pasażerów. Dlatego do tego rankingu wybrałam wyłącznie kierunki, do których prowadzą krótkie i bezpośrednie loty z Polski trwające do 4 godzin. To granica, przy której zachowaniu pierwszy wyjazd ma szansę pozostać przyjemnością, a nie testem cierpliwości.
Łagodny klimat i odpowiedni sezon
Skóra niemowlaka i malucha jest cieńsza i bardziej wrażliwa, termoregulacja słabsza, a tolerancja na ekstrema dużo mniejsza niż u dorosłych. Komfortowa temperatura powietrza dla rodziny z maluchem to mniej więcej 22-28°C – wyższa robi się trudna nawet dla rodziców, a co dopiero dla dziecka. Wybierałam więc kierunki, dla których ten przedział obejmuje większą część sezonu wakacyjnego, ze szczególnym wskazaniem na maj-czerwiec oraz wrzesień-październik. To okna, w których temperatury są optymalne dla całej rodziny, a obłożenie hoteli mniejsze niż w pełni lipca i sierpnia.
Opieka medyczna na europejskim poziomie
Zostawiam tę kwestię osobno, bo dla pierwszego wyjazdu z dzieckiem ma znaczenie szczególne. Niemal cała moja lista mieści się w Unii Europejskiej (z jednym świadomym wyjątkiem – Tunezją, której uzasadnienie podaję przy konkretnym kierunku) lub – w przypadku Madery – w jej najbardziej oddalonych regionach z dostępem do unijnego systemu zdrowia. Dla kierunków funkcjonujących w ramach UE oznacza to, że rodzic na podstawie EKUZ korzysta z państwowej opieki medycznej – w wielu krajach UE darmowej – na zasadach lokalnych, bez konieczności umawiania wizyt przez ubezpieczyciela. Czas reakcji w przypadku nagłej gorączki dziecka bywa istotny, a podstawowe leki przeciwgorączkowe dla najmłodszych w aptekach krajów europejskich znajdziemy bez trudu i w znanych nam formułach. EKUZ nie zastępuje pełnego ubezpieczenia podróżnego (które przy wyjeździe z dzieckiem warto wykupić z myślą o szerszym zakresie świadczeń), ale dla pierwszego kontaktu z lokalnym lekarzem czy szpitalem jest podstawą.
Druga sprawa to flora bakteryjna. W krajach europejskich pokrywa się ona z polską, co oznacza, że ryzyko zatruć pokarmowych jest minimalne. Detal techniczny, lecz przy pierwszym wyjeździe z niemowlakiem – decydujący o spokojnym śnie rodziców.
Hotele rozumiejące rodziny z najmłodszymi
Najbardziej miękkie z kryteriów, a w praktyce najczęściej decydujące o tym, czy z urlopu wróci się choć trochę wypoczętym, a nie wyczerpanym. Szukałam kierunków, w których oferta Rainbow obejmuje obiekty z brodzikami i podgrzewanymi basenami ze słodką wodą, łóżeczkami i wanienkami w pokojach, krzesełkami do karmienia w restauracjach, menu dziecięcym oraz Figloklubami – autorską formułą zajęć dla dzieci w wybranych naszych resortach, przemyślaną pod najmłodszych gości. Do tego dochodzą drobiazgi, które ujawniają się dopiero na miejscu, a wcześniej rzadko kto o nich pamięta – winda w obiekcie, krótki transfer z lotniska, supermarket i apteka w odległości pieszego spaceru.
Pożytek tej infrastruktury jest dla rodzica zarówno praktyczny, jak i psychologiczny. Praktyczny – bo dziecko ma się gdzie wybawić w bezpiecznych warunkach. Psychologiczny – bo wreszcie nie my musimy wszystko organizować, animować i pilnować.
All Inclusive – dlaczego to naturalna formuła dla rodzin z maluchem
Wracam do kryterium hotelowego z innej strony, bo zasługuje na osobny akapit. Formuła pobytu jest dla rodziny z niemowlakiem co najmniej tak ważna, jak sam wybór hotelu. Hotel rozumiejący rodzinę z maluchem to jedno, ale prawdziwy spokój daje dopiero formuła All Inclusive. W All Inclusive rodzice nie planują posiłków, nie szukają restauracji z menu dziecięcym, nie kalkulują, czy maluch zaśnie przed kolacją czy w jej trakcie. Wszystko, co jadalne, jest na miejscu – kilka razy w ciągu doby, z przekąskami i napojami dostępnymi w trybie ciągłym między posiłkami.
Dla rodzica z niemowlakiem to różnica między urlopem a delegacją. Nie trzeba codziennie podejmować dziesiątek mikrodecyzji – „a co teraz?”, „a gdzie?”. W formule All Inclusive odpada cały ten ciężar planistyczny. Wybrane hotele All Inclusive Rainbow oferują dodatkowo specjalne strefy dla niemowląt, profesjonalną opiekę animacyjną dostosowaną do wieku oraz menu dostosowane do potrzeb najmłodszych gości.
W rankingu poniżej zaznaczam, w których kierunkach oferta All Inclusive Rainbow pod wakacje z niemowlakiem jest najmocniej rozwinięta – ale uprzedzając: w niemal każdym z ośmiu jest co najmniej kilka obiektów spełniających ten standard.
Niemowlę a małe dziecko – jedne rodzinne wakacje, dwa scenariusze
Ranking jest jeden, ponieważ z punktu widzenia kierunku same kryteria się pokrywają. Klimat, opieka medyczna, długość lotu i jakość hotelowej infrastruktury nie zmieniają się dramatycznie między ósmym miesiącem życia a trzecim rokiem. Co się zmienia, to sposób doświadczania wakacji – i jeżeli różnica między obiema grupami jest istotna, sygnalizuję ją przy konkretnym kierunku. Inaczej niż dla starszych dzieci, dla niemowlaka i malucha do trzech lat liczy się przede wszystkim sam komfort otoczenia, a nie atrakcje, które trzeba zwiedzić.
Niemowlę (do 12 miesięcy) podróżuje w trybie pasywnym: nosidełko, wózek, koc w cieniu, sen po południu. Hotel jest dla niego punktem stałym, a wszystko, co dzieje się poza nim, dzieje się w ramionach rodzica. Liczy się więc cisza, bliskość plaży i jakość pokoju.
Małe dziecko (1-3 lata) już chodzi, biega, próbuje samodzielności. Liczy się więc to, co ma do zaoferowania teren hotelu – basen z brodzikiem, plac zabaw, animacje – i jak łatwa jest okoliczna eksploracja. Krótki spacer po promenadzie, dostęp do plaży z łagodnym wejściem do morza, ewentualnie mini ZOO czy akwarium w pobliżu.
Tak czy inaczej, kierunki są te same. Po prostu inny jest scenariusz dnia. Pytanie „gdzie na wakacje z niemowlakiem” i pytanie „gdzie na wakacje z dwulatkiem” mają zatem niemal tę samą odpowiedź.
TOP 8. Najlepsze kierunki na wakacje z niemowlakiem i małym dzieckiem
Poniższa lista jest moim subiektywnym wyborem opartym o powyższe kryteria, a kolejność odzwierciedla moje priorytety dla wyjazdów z dziećmi do trzeciego roku życia. Każdy z kierunków uzasadniam jednym albo dwoma argumentami, które realnie wyróżniają go w kontekście wakacji z najmłodszym dzieckiem. Czasem to klimat, czasem rodzaj plaż, czasem skala oferty hotelowej dla rodzin. Nie ma jednego klucza, bo nie ma jednej modelowej rodziny.
1. Grecja – bo z dzieckiem jest tu po prostu najłatwiej
Wakacje w Grecji są najbardziej oczywistym pierwszym wyborem rodzin z maluchami. Składa się na to kulturowa wprost serdeczność wobec dzieci (Grecy uważają obecność małego dziecka za błogosławieństwo i nikt nie ma pretensji, gdy maluch zacznie nieco dramatyzować), kuchnia nie wymagająca wielkiej otwartości na zmiany (gotowane warzywa, makarony, jogurty, ryby, sery – dziecko nie potrzebuje przekonywania, by zjeść), niespełna 3-godzinny lot bezpośredni oraz najbogatsza w naszej ofercie pula hoteli dedykowanych rodzinom, w tym wiele w formule All Inclusive. Do tego dochodzi śródziemnomorski klimat z łagodnym, ciepłym morzem i piaszczystymi plażami – warunki, które trudno przebić.
Na pierwszy wyjazd z niemowlakiem polecam szczególnie Kos – wyspę o stosunkowo płaskim ukształtowaniu (mniej schodów, większa wózkowa dostępność), z piaszczystymi plażami i łagodnym wejściem do morza. Dla małego dziecka w wieku 2-3 lata świetnie sprawdza się Korfu, zielona, kameralna, z mnóstwem spokojnych mniejszych miejscowości.
Dla kogo ten kierunek: dla młodych rodziców szukających pierwszej, bezpiecznej opcji na wakacje z niemowlakiem, w której wszystko będzie w jakiś sposób znajome. Dla tych, którzy chcą, by wybór kierunku był najmniej stresującą decyzją na całej liście rzeczy do zrobienia przed pierwszym lotem.
2. Cypr – bo sezon trwa tu dłużej niż gdziekolwiek indziej
Wakacje na Cyprze to wybór dla rodzin, które – z różnych powodów – nie mogą lub nie chcą lecieć na urlop w lipcu czy sierpniu. Cypr ma najdłuższy sezon turystyczny basenu Morza Śródziemnego, więc udane rodzinne wakacje da się tu zaplanować od kwietnia do listopada. Szczególnie interesujące z perspektywy młodych rodziców okna terminowe pojawiają się w maju-czerwcu oraz wrześniu-październiku. Klimat jest stabilny, deszczu w sezonie praktycznie nie ma, a temperatury rzadko schodzą poniżej 22°C.
Infrastruktura medyczna jest na poziomie zachodnioeuropejskim, a oferta hotelowa Rainbow obejmuje sporo obiektów w okolicach Larnaki – cypryjskiego kurortu wyraźnie spokojniejszego od bardziej imprezowych Limassol czy Pafos. Larnaka to też lotnisko, więc transfer z samolotu do pokoju mieści się tu w pół godzinie. Dla rodzica z dzieckiem na rękach to wartość trudna do przecenienia.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców planujących wakacje z niemowlakiem w terminie spoza szczytu sezonu. Dla całej rodziny, która szuka komfortowych warunków od kwietnia do listopada – nie tylko w lipcu czy sierpniu.
3. Madera – bo wiosna trwa tu cały rok
Wakacje na Maderze kierowane są do rodziców o nieco innym profilu niż ten typowy „śródziemnomorski”. Madera nie jest klasycznym kierunkiem plażowym, bo plaż piaszczystych ma niewiele (część jest sztuczna, z piaskiem sprowadzonym z Maroka), za to oferuje coś, czego w basenie Morza Śródziemnego się nie znajdzie – mikroklimat, który Portugalczycy nazywają „krainą wiecznej wiosny”. Temperatury rzadko spadają poniżej 18°C i równie rzadko przekraczają 25°C, a różnice między porami roku są tak subtelne, że dla malucha praktycznie nieodczuwalne.
Madera ma jeszcze jedną zaletę – brak intensywnego życia nocnego. Nie jest to wyspa imprezowa i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Atmosfera jest naturalnie spokojniejsza, hotele lokowane są w mniejszych skupiskach, a urbanizacja przeprowadzana jest w zgodzie z naturą. Dla rodziców, którzy wciąż poznają się z najmłodszym członkiem rodziny to warunki niemal modelowe.
Dla kogo ten kierunek: dla rodzin, które chcą uciec do innego klimatu, ale bez upału. Dla tych, którzy planują wakacje z maluchem również poza klasycznym sezonem letnim – jesienią, zimą czy wczesną wiosną.
4. Fuerteventura – bo plaże są tu wprost zaprojektowane dla małych dzieci
Wakacje na Fuerteventurze to wybór dla rodzin szukających kierunku z naprawdę dobrymi plażami. Fuerteventura ma jedne z najdłuższych i najszerszych piaszczystych plaż w Europie – piasek jest drobny, prawie żółto-biały, wejście do oceanu łagodne i powolne (przez płyciznę można iść kilkadziesiąt metrów, a woda dorosłemu wciąż będzie sięgała do kolan). Dla raczkujących, stawiających pierwsze kroki lub po prostu uwielbiających pluskanie maluchów będą to warunki po prostu doskonałe.
Ponadto Fuerteventura ma sezon całoroczny. Temperatury powietrza utrzymują się tu w przedziale 18-28°C niezależnie od miesiąca, deszczu jest niewiele, a wiatr (choć wyspa jest popularna wśród windsurferów) w południowej części wyspy – Costa Calma czy okolice Jandii – jest łagodzony przez położenie geograficzne. Rainbow ma tu również silne portfolio hoteli All Inclusive z infrastrukturą dla najmłodszych.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców uwielbiających plażę i chcących, żeby maluch spędził na niej naprawdę dużo czasu w bezpiecznych warunkach. Dla tych, którzy planują wakacje z niemowlakiem lub kilkulatkiem zimą lub wczesną wiosną i nie chcą rezygnować ze słońca.
5. Majorka – bo to najlepszy startowy europejski wyjazd
Wakacje na Majorce to wybór dla rodziców szukających rozwiniętej i przede wszystkim sprawdzonej przez wielu infrastruktury rodzinnej w klasycznym śródziemnomorskim wydaniu. Majorka jest największą wyspą Balearów i przez dekady budowała się jako europejski kierunek dla rodzin z dziećmi. Oznacza to, że tutejsze hotele, restauracje i kurorty są zaplanowane pod rodziny z dzieckiem od podstaw. Tak rozwinięta infrastruktura rodzinna, jak na Majorce, nie istnieje w wielu innych miejscach Morza Śródziemnego. Hotele z brodzikami i Figloklubami stoją tu w gęstej zabudowie, a w okolicach najbardziej rodzinnych kurortów (Cala Millor, Alcudia, Sa Coma) znaleźć można w pieszej odległości apteki, supermarkety z asortymentem dla niemowląt, restauracje z dziecięcymi krzesełkami i menu, place zabaw.
Lot na Majorkę zajmuje około 3 godzin, transfer z lotniska na większość kurortów to 30-60 minut, a infrastruktura medyczna jest hiszpańska, czyli na poziomie zachodnioeuropejskim.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców, którzy pragną maksimum komfortu i minimum niespodzianek, planując wakacje z niemowlakiem. Dla tych, którzy pierwszy raz pakują dziecko do samolotu i preferują komfortowe warunki, w których wszystko – od transferu, przez restauracje, po basen – zostało sprawdzone przez wiele innych rodzin wcześniej.
6. Sardynia – bo to kameralność w dobrym wydaniu
Wakacje na Sardynii są naturalnym wyborem dla rodzin, które szukają śródziemnomorskich plaż w wersji nieco spokojniejszej. Sardynia jest dużą wyspą, ale paradoksalnie rzadziej wybieraną przez turystykę masową, niż wynikałoby z jej skali. Długi, rozproszony charakter jej wybrzeża sprawia, że nawet w lipcu da się tu znaleźć plażę bez tłoku. A piaszczyste plaże Sardynii – szczególnie na wschodnim wybrzeżu, w Costa Rei, Costa Smeralda czy okolicach Villasimius – kuszą drobnym, jasnym piaskiem i łagodnym wejściem do morza. Niemowlak na kocyku, dwulatek z foremką we wiaderku – warunki idealne na wakacje z niemowlakiem lub raczkującym maluchem. Sardynia oferuje też klasyczny śródziemnomorski klimat z gorącym, ale nie palącym latem i wodą, która utrzymuje ciepło zachęcające do kąpieli aż do października.
Druga rzecz to włoska życzliwość wobec dzieci, która – podobnie jak grecka – jest częścią kultury, a nie marketingu. W restauracjach kelnerzy częściej bawią się z dwulatkiem, niż strofują jego rodziców, a w hotelach niemowlak nie jest postrzegany jako zakłócacz porządku, lecz po prostu jako pełnoprawny gość.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców, którzy chcą śródziemnomorskich plaż bez tłoku. Dla tych, którzy znają już Włochy z poprzednich wyjazdów we dwoje i chcą włoskiego klimatu, planując wyjazd z najmłodszym członkiem rodziny.
7. Chorwacja – bo lot trwa krócej niż większość polskich tras autostradowych
Wakacje w Chorwacji to wybór dla rodziców, dla których pierwszy lot z dzieckiem jest na tyle niewiadomą, że chcą go skrócić, ile się da. Lot z Polski do większości chorwackich lotnisk trwa 1,5-2 godziny – krócej niż przejazd samochodem z Krakowa do Warszawy.
Chorwacja jest też nam kulturowo bliska. Język i obyczaje różnią się od polskich różnica wystarczająco, by zwiedzanie starówki w Splicie czy Dubrowniku miały wartość, ale jednocześnie nie budziły wrażenia odkrywania zupełnie nowego świata. Plaże są tu inne niż w Grecji czy na Sardynii – częściej kamieniste, choć w Istrii i okolicach Makarskiej znaleźć można i piaszczyste – ale woda jest wyjątkowo czysta, a Adriatyk w sezonie ciepły.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców, którzy chcą do minimum skrócić podróż samolotem. Dla tych, dla których pierwszy wyjazd jest testem – „czy nam to w ogóle pasuje” – i wolą zacząć od opcji, która nie wymaga dwóch dni rekonwalescencji po samym przelocie.
8. Tunezja, Djerba – bo majowe morze ma tu temperaturę letnią
Wakacje w Tunezji zostawiłam świadomie na sam koniec listy, ponieważ jest jedynym kierunkiem łamiącym jedno z moich otwierających kryteriów – nie leży w Unii Europejskiej. To znaczy, że EKUZ tu nie działa, a flora bakteryjna jest inna niż polska. Ustępstwo realne; warte zatem wyjaśnienia, dlaczego mimo wszystko mam Tunezję na liście.
Powód jest jeden, ale solidny: kwiecień i maj. W pozostałych siedmiu kierunkach z tej listy morze w tym czasie jest jeszcze zbyt zimne dla małego dziecka. Na Cyprze – 19-21°C w maju, na Krecie podobnie, na Sardynii czy Majorce zwykle poniżej 20°C. Tymczasem Djerba, wyspa na południowym wybrzeżu Tunezji, leży w mikroklimacie ciepłej Zatoki Gabes, osłoniętym od chłodnych północnych wiatrów, gdzie już w kwietniu-maju powietrze ma 25-28°C, a morze nagrzewa się do 21-23°C. Dla dziecka między „chętnie wejdę do wody” a „nie wejdę” decyduje zwykle właśnie te 2-3°C. Djerba jest jedynym kierunkiem z mojej listy, w którym wczesnowiosenne wakacje z dzieckiem mają jakość letnich u innych.
Drugi argument to plaże. Wybrzeże Djerby to przeważnie piaszczyste, łagodnie schodzące do morza plaże – warunki idealne dla raczkującego niemowlaka i dwulatka z misją przekopania się na drugą stronę globu. Większość hoteli Rainbow w Djerbie jest położona w sąsiedztwie takich plaż, z bezpośrednim wejściem od strony hotelowych ogrodów.
Trzeci – tunezyjska serdeczność wobec dzieci. Jest podobna do greckiej i włoskiej, ale ma w sobie więcej talentu do drobnych gestów. Kelnerzy w restauracjach hotelowych potrafią zrobić małe show przy stoliku – ułożyć z owoców zwierzątko, narysować czekoladową minkę na naleśniku, rozśmieszyć marudzącego dwulatka samą miną i serwetką. Obsługa hotelu po dwóch dniach pamięta imię malucha i woła go nim, witając przy bufecie czy w drodze na basen. Animatorzy przy brodziku mają w arsenale wszystko, czego trzeba, żeby zająć kilkulatka na pół godziny i dać rodzicom oddech. Ta naturalna gotowość do drobnych przedstawień bywa dla rodziców rodzajem psychicznego mikrourlopu w obrębie urlopu.
Czwarty – kompaktowość wyspy. Djerba jest niewielka, co oznacza, że odległości między hotelem, plażą, sklepem czy ośrodkiem zdrowia są krótkie. Dla rodzica z dzieckiem to mniej stresu logistycznego niż na większych kierunkach. Można też pokusić się o wybranie na jakąś wycieczkę fakultatywną (osobiście polecam wypad do farmy krokodyli, którą moja wtedy dwulatka dalej czasami wspominam, bawiąc się pamiątkowym pluszkiem).
A samo ustępstwo? Rozwiązują je trzy konkretne rzeczy: wykupienie rozszerzonego ubezpieczenia podróżnego (poza standardowym EKUZ-em, który tu nie działa), wybór hotelu Rainbow w formule All Inclusive z najwyższej kategorii oraz trzymanie się zasady: do picia i mycia zębów dziecka wyłącznie woda butelkowana. Przy tych warunkach realne ryzyko zdrowotne dla dziecka zbliża się do tego z kierunków europejskich.
Dla kogo ten kierunek: dla rodziców, którzy chcą polecieć z dzieckiem do ciepłego morza w kwietniu lub maju – kiedy w basenie Morza Śródziemnego jeszcze nikt nie pływa. Dla tych, którzy są gotowi zaakceptować jedno świadome ustępstwo w zamian za realny dodatkowy miesiąc plażowego sezonu. Dla tych, którzy czują potrzebę udania się gdzieś, gdzie jest wyraźnie inaczej niż w Polsce, ale nie są gotowi na daleką egzotyczną wyprawę.
Polecane wycieczki
Pierwsze wakacje z niemowlakiem – praktyczne wskazówki na koniec
Przyznam szczerze, że pisząc tę listę, miałam w głowie własną pierwszą rodzinną podróż z dzieckiem. Spakowane do walizki pół apteki, dwa termometry („drugi w razie czego”), zapas wszystkiego, co tylko mogłoby okazać się niezbędne, a nigdzie nie do dostania. Przed wylotem nie spałam dwie noce – nie z powodu dziecka, tylko z powodu mojej własnej głowy, która generowała scenariusze, jakich nie powstydziłby się pisarz horrorów. „A co, jeżeli w samolocie jej się ucho zatka i nie pomoże nawet karmienie?” „A co, jeżeli hotelowe jedzenie jej zaszkodzi?” „A co, jeżeli zacznie się drzeć i ktoś nie wytrzyma?”.
Wiecie, jak to się skończyło? Mała przespała lot, w restauracji wsuwała lokalne dania bez negocjacji – tunezyjskie, greckie, włoskie, hiszpańskie, wszystko – jakby od początku miała w sobie kompas śródziemnomorski. Z hotelu nie chciała wyjeżdżać. Pół apteki wróciło do Polski w stanie nienaruszonym, razem z drugim termometrem, który nawet nie ujrzał tunezyjskiego słońca.
Mówię o tym wprost, bo zauważyłam, że pierwsze wakacje z niemowlakiem są dla większości rodziców w 80 procentach wyzwaniem psychicznym, a w 20 logistycznym. Logistykę rozwiązuje za nas Rainbow, samolot i hotel – mają na to procedury. Psyche rodzica trzeba przekonać samemu, a jedynym sposobem jest... po prostu polecieć. Pierwszy raz. Dlatego stworzyłam ten ranking odpowiadający na pytanie, gdzie na wakacje z niemowlakiem warto się wybrać – żeby na ten pierwszy raz nie zostawiać nikogo z samymi przeczuciami.
Drugi raz jest już zupełnie inny. Wtedy zaczyna się odkrywanie, że świat z dzieckiem jest tak samo ogromny, jak i bez niego, a może nawet większy – z niemowlakiem da się polecieć na Maderę i do Tunezji, dwulatek doskonale czuje się na Sardynii czy Majorce, trzylatek pamięta plażę w Chorwacji jeszcze rok później. A piąty wyjazd przestaje już być „wyjazdem z dzieckiem” – staje się po prostu wyjazdem, w którym dziecko też jest. I to jest najlepsza rzecz, jaka może wydarzyć się rodzinie.
Praktyczne wskazówki (pakowanie, dokumenty, ubezpieczenie, apteczka) znajdziecie w poradniku, jak przygotować się do pierwszych zagranicznych wakacji z dzieckiem. Pełna oferta hoteli przyjaznych rodzinom z najmłodszymi dostępna jest w naszych zakładkach kierunkowych – filtry przy planowaniu wakacji pozwalają ją łatwo zawęzić do konkretnych potrzeb młodych rodziców.
Wakacje z niemowlakiem to nie kompromis. To po prostu inny rodzaj wakacji – z innym rytmem, innym tempem, innym nastawieniem. A jego miarą nie jest liczba zwiedzonych miejsc, lecz dwie rzeczy: dziecko, które wraca uśmiechnięte, i rodzice, którzy po powrocie nie czują się bardziej wyczerpani niż przed wylotem.
I tyle. Reszty nauczy Was dziecko – szybciej i skuteczniej niż jakikolwiek przewodnik, niezależnie od tego, gdzie na wakacje z niemowlakiem zdecydujecie się polecieć. A naszą jedyną rolą jest nie zmarnować tego pierwszego razu na własne lęki.